czwartek, 30 stycznia 2014

#34

Odchyliłam głowę do tyłu przymykając oczy i oddając się przyjemności. Na chwilę zapomniałam o problemach i wszystkich innych rzeczach. 
- Emhem... - Usłyszeliśmy głos. Niall natychmiast się ode mnie odsunął. W drzwiach zobaczyliśmy Louisa . 
- Louis kurwa w takim momencie przerywać... - Powiedział podirytowany Niall. 
- Jejku przepraszam! -Powiedział z udawanym grymasem. - Ale jak zaraz szanowne ruchogołąbki nie wyjdą z domu to się spóźnią do tak zwanej szkoły. - Powiedział i wyszedł. 
- No to chyba musimy iść. - powiedziała, pocałowałam go w kącik ust i przejechałam ręką po jego podbrzuszu. 


W szkole jakoś nie widziałam nikogo, kogo mam w planie opierdolić. Nie widziałam Dawida, z którym muszę porządnie porozmawiać, ani Nathana, na którego najchentniej rzuciłabym się z nożem. Pierwsza lekcja - W-f . Ugh nienawidzę.



- Nie będzie dla was dużym zaskoczeniem, jak powiem wam, że dzisiaj poćwiczymy box. - Powiedział trener. - A teraz wszyscy do przebieralni! Widzimy się za 5 minut. - Powiedział a ja zagadałam się z koleżanką. 

- Panno  Smith do przebieralni! - upomniał mnie nauczyciel po czym poszłam się przebrać. Nienawidzę boxu. Nienawidzę w-fu. Weszłam do przebieralni. Było tam pełno dziewczyn. W sumie czego mogłam sie spodziewać po damskiej szatni? 


- Dobrze więc tak jak poprzednio będziecie ćwiczyć w parach! - powiedział trener. - ale teraz sami sobie je wybierzcie. - Kiedy skończył wszyscy zaczęli biegać w kółko szukając sobie partnera. Podeszłam do Nialla. 

- hej partnerze.- Powiedziałam z głupim uśmieszkiem szturchając go w żebra. 
- Serio chcesz być ze mną? Nie masz szans. - Powiedział. 
- Wiem. Ale jak mam być pokonana to wole być pokonana przez ciebie niż przez np. Louisa. - W pewnym momencie rzucił mi się w oczy Liam. Podeszłam do niego i zagadałam. 
- Nie masz z kim być? - Zapytałam. 
- No właśnie nie. - Przeczesał swoje włosy rękom a ja się rozejrzałam dookoła. 
- O Patrz! - Krzyknęłam. - Ona będzie idealna.
-  Jejku ale ja nawet nie wiem jak ma na imię. - Powiedział wyraźnie zakłopotany. 
- Żaden problem. - Podeszłam do dziewczyny. - Hej Danielle! To jest Liama. Pomyślałam, że skoro oboje nie macie partnera to... no wiecie. Pogadajcie sobie. - Powiedziałam i odeszłam. 

-Już już zaczynajcie... - Wydarł się trener, a ja stanęłam jak wryta naprzeciwko Nialla. Popatrzyliśmy się na siebie, a zraz oboje zaczęliśmy się śmiać.
- A panna Smith i pan Horan to jakieś wyjątki?! Caroline na glebę z nim! Pokaż, jaka jesteś silna! - Krzyczał trener za moimi plecami dopingując mnie < ? > 
- Trenerze ale ja nie... - 
- ŁOMBO KOMBO ! - Usłyszałam krzyk Nialla. Po chwili leżałam na ziemi, a Niall koło mnie. 
- Ała... - Powiedziałam ciężko leżąc na ziemi. Zamknęłam oczy. Za chwilę poczułam ciężar Nialla na sobie. Rozejrzałam się... Każdy był zajęty dobą i swoim partnerem. Nie było na szczęście koło nas trenera. 
Nie byłam zaskoczona łatwością z jaką Niall przygwoździł mnie do ziemi. Teraz siedział na mnie okrakiem wciąż dociskając moje ręce do ziemi. 
- Ugh tak mogę umrzeć. - Powiedziałam i zamknęłam oczy. 
- Nie, nie możesz. - Powiedział Niall i mnie pocałował. 
-Podoba mi sie ten box. - Stwierdziłam. 
- Mi też. - powiedział. Nagle przekręciłam nas ta, że teraz ja na nim siedziałam. To aż dziwne, że nikt nie zwraca na nas uwagi. 
Nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł, a mianowicie, aby podroczyć się trochę z Niallem. Rozejrzałam się dookoła patrząc, czy nigdzie nie ma trenera. Kiedy uznałam, że nikt na nas nie zwraca uwagi, z głupim uśmieszkiem zaczęłam ruszać delikatnie biodrami. Poczułam, jak Niall pode mną twardnieje, na co mój uśmiech jeszcze się powiększył. 
Za to pokerface'a Nialla nie zapomnę chyba do końca życia. 
- Przestań... - Powiedział łapiąc mnie za biodra. Jego ton był stanowczy, ale jego głos się załamywał. Ktoś się tu podnieca na daremno... 

- Caroline mogę cię prosić na chwilę? - Zapytał trener. Grzecznie poszłam za nim do gabinetu. 
- O co chodzi? - Zobaczyłam, że  w gabinecie jest też Zayn z głupim uśmiechem. 
- Postanowiłem, że Zayn, jako najlepszy w klasie w W-fu pomoże tobie... Najgorszej z w-fu? - Powiedział jakby pytająco. 
- ale ja byłabym dobra... Tylko mi sie nie chce. - Powiedziałam. 
- Co nie zmienia faktu, że Zayn da ci '' korepetycje. '' Macie po lekcjach cała małą salkę do dyspozycji. - Powiedział trener dając Malikowi kluczyk od '' małej salki ''. 
- Ale.. - 
- żadnego ale. - Przerwał mi hamko. - Do widzenia. - Powiedział, a ja przeklnęłam pod nosem i wyszłam z sali gimnastycznej.

 ***

Jejku jak myślicie co się będzie działo w '' małej salce ''? A może po prostu będą się uczyć w-fu? Nie wiadomo.
Ciekawe co Niall powie na to, żeby Caroline miała korepetycje z Zaynem^^ 

środa, 29 stycznia 2014

Nowi bohaterowie!

Uwaga zaszły znaczące zmiany w bohaterach, a mianowicie :


Caroline Smith. - 16 lat , główna bohaterka. Zostaje posłana rok wcześniej do szkoły, pomijając 3 gimnazjum. Nie ma rodziców, a brat ją zostawił.

*** 

Zack Smith - 19 lat, starszy brat Caroline. Skończył szkołę, a teraz robi światową karierę w USA jako piosenkarz. Był najbliższą osobą dla Caroline, jednak zostawił ją by spełniać marzenia. 

***


Niall Horan - 17 lat. Najpopularniejszy w szkole, do której dołączy Caroline. Jak dotąd nie pokazywał swojej słabej strony. Czy ktoś taki jak on ma uczucia? 

***


Zayn Malik - 17 lat. Chodzi z Niallem do klasy,  Jest z tych najpopularniejszych, z resztą tak jak i Louis, Liam i Harry. Ćwiczy box i karate. Ma piękną i kochaną przyjaciółkę - Perrie. 

***


Perrie Edwards- 17 lat. Przyjaciółka Malika. Bardzo sympatyczna dziewczyna. Uwielbia zakupy

***

Harry Styles- 16 lat. Tak jak Caroline Poszedł rok wcześniej do szkoły. Ma wszechobecną opinię kobieciarza. 

***


Liam Payne - 17 lat. Miły, pogodny... Do czasu.

***

Eleaonor Calder - 17 lat . Dziewczyna Lou. Przyjaciółka Perrie. 

***

Danielle Peazer. - najlepsza przyjaciółka Caroline. Zakochana w Liamie. Mniej popularna w szkole, wręcz niezauważalna. 

***


Jade Thirwall - 17 lat. Bliska koleżanka Nilla. Jej Pasją jest śpiewanie. 

***


Louis Tomlinson - 18 lat. Zawalił rok w 1 klasie liceum. Lubi grać w piłkę. 

wtorek, 28 stycznia 2014

#33


Na wyświetlaczu widniał napis, informujący o nowej wiadomości. Chcąc dowiedzieć się czegoś, o tajemniczym brunecie, otworzyłam ją.
" I jak? Dała się przelecieć? Pogadamy jutro. " - na wyświetlaczu wyświetliły się napisy. Gdy je przeczytałam od razu wiedziałam, kto to napisał.
- Nathan... - powiedziałam pod nosem.
Teraz dopiero zdałam sobie sprawę z tego co zrobiłam.
Zdradziłam Nialla... Caroline ty dziwko...
Boże on mnie zabije, jak się dowie...
Na razie trzeba wrócić do domu... i znaleźć jakąś wymówkę dla Nialla...

Szybko się ubrałam, wzięłam moje rzeczy i wyszłam z domu El. Szłam zdenerwowana ulicami miasta. Powiem Niallowi, że byłam taka najebana, że zasnęła... Umm uwierzy? Wątpię...
A może jednak?
Zanim się spostrzegłam byłam już pod domem.
Otworzyłam drzwi... na korytarzu nikogo nie było. Nagle usłyszałam, jak drzwi za mną zatrzaskują się. Odwróciłam się i zamarłam... Niall...
- Umm Niall! - powiedziałam uśmiechając się niepewnie.
- Caroline gdzie byłaś? - zapytał zaspany. Boże która właściwie godzina?
- Która godzina? - zignorowałam jego pytanie.
- Hmm? - popatrzył na zegarek. Jest taki słodki, jak jest zaspany... - Coś koło 5... - powiedział... aha.
- aha? - popatrzyłam na niego z bólem... może mu nie powiem...
- to może połóżmy się jeszcze na te... 2 godziny? - zapytał.
- Umm.. jasne..- powiedziałam. Po chwili byliśmy w pokoju Niallerka. Ściągnęłam sukienkę i wgrzebałam się pod kołdrę.
- Dobranoc kochanie... - powiedział Niall wtulając się we mnie.
- Dobranoc.. Niall.. - odpowiedziałam. Długo jeszcze nie mogłam zasnąć. Muszę mu powiedzieć. Muszę.
- Y Niall.. - zaczęłam nieśmiele. - śpisz?- zapytałam.
- noo - powiedział ledwo żywy.
- Niall ja mam takie nietypowe pytanie... - zaczęłam nieśmiele.
- no? - był ledwo żywy
- no bo ja mam takiego kolegę i taką koleżanka, i oni są parą, i się bardzo kochają, ale byli na grubej imprezie i ona pod wpływem alkoholu zdradziła go, czego teraz bardzo żałuję. 
- Słabo. -powiedział
- No i mam takie pytanie, czy ty jako ten chłopak oczywiście byś jej wybaczył? - JEJKU.
- Nie wiem. Idź spać, Caroline. - Powiedział. 

Rano obudził mnie dzwonek budzika. Jezu znowu szkoła... 
Wstałam, ubrałam się i poszłam do kuchni. Zastałam tam standardowo wszystkich. 
- Witam rodzinkę.- powiedziałam zaspana. 
- Siemka.- odpowiedzieli zgodnie. 
- Wyspałaś się? - Zapytał Zayn. 
- Kurewsko nie. - Powiedziałam zgodnie z prawdą. 
- Jesteś głodna? - Usłyszałam głos Nialla za sobą. lekko się przestraszyłam.
Przeszedł mnie dreszcz, kiedy poczułam gorący oddech Nialla na mojej szyi. Po chwili jednak całe ciepło zebrało się w moim podbrzuszu. Niall zaczął zostawiać mokre ślady na mojej szyi, zjeżdżając na mój obojczyk. Nagle przypominając sobie sytuację ze wczoraj, oraz zważając na fakt, iż każdy na mnie patrzy odsunęłam się od blondyna.  
- bardzo. - Odpowiedziałam szybko na wcześniejsze pytanie Nialla. Podeszłam do lodówki wyjęłam mleko, a z szafki płatki. nasypała do miski i zjadłam. następnie poszłam do łazienki i zaczęłam się malować. W pewnym momencie do łazienki wbił Niall. Oparł się o framugę drzwi i patrzył na mnie. po chwili zaczęło mnie to irytować. 
- Co? - wydarłam się. 
- nic. Piękna jesteś. - Powiedział, podszedł do mnie i zaczął znów składać pocałunki na wrażliwej skórze mojej szyi. Delikatnie ściągnął moje ramiączko razem z szelką od bluzki. ręką delikatnie jeździł po moim nagim ramieniu. Znów przeniósł się na mój obojczyk. Całował namiętnie mój dekolt. Odchyliłam głowę do tyłu i przymknęłam oczy... 

                                                      ***

*sql - szkoła, szkole wiecie o co chodzi.
Bożebożeboże co o tym myślicie? Rozdział taki sobie. Mam nadzieje, że ktoś jeszcze czyta to ścierwo XD
JEZU TAK KUREWSKO PRZEPRASZAM ŻE TAK PÓŹNO. NIE MAM NIC NA WYTŁUMACZENIE. KC
Take care xx.

piątek, 17 stycznia 2014

INFO

JEJKU PRZEPRASZAM WAS, ŻE TAK DŁUGO NIE DODAJĘ, ALE PAM PAM PAM MAM ZŁE WIEŚCI.
MIANOWICIE ZEPSUŁ MI SIĘ TABLET, NA KTÓRYM MIAŁAM CHYBA  2 ROZDZIAŁY DO PRZODU ;-; BĘDZIECIE MUSIELI POCZEKAĆ.... NIE MOGĘ JESZCZE OSZACOWAĆ ILE...
ALE OBIECAM WAM, ŻE JAK NIE ODZYSKAM TABLETA DO KOŃCA NASTĘPNEGO TYGODNIA TO PIERDOLE PISZE OD NOWA TE ROZDZIAŁY.
TAKE CARE XX

poniedziałek, 6 stycznia 2014

#32


 Z Dawidem poszliśmy  jeszcze do jakiegoś stolika i jeszcze trochę się napiliśmy. Potem brązowooki złapał mnie za rękę i zaprowadził do jakiegoś pokoju. Straciłam całkowicie kontrolę nad moim umysłem. Wszystko przez alkohol. 
Stałam przodem do niego, ale on pchnął mnie na łóżko. Siadł na mnie okrakiem i zaczął całować po szyi. Zdjął moją sukienkę, przez co leżałam w samej koronkowej bieliźnie. Dawid także ściągnął swoją koszulę. Wyglądał tak bosko. Znów usiadł na mnie, lecz tym razem złapał mnie za nadgarstki. W jego oczach nie widziałam żadnych uczuć... Chciałam się oddalić, ale alkohol robi swoje.
Całował  mnie po obojczyku, dekolcie, brzuchu. Bez zawachania brnął w dół. Z moich ust wydobyło się ciche westchnienie, kiedy
Dawid dotarł do mojeg podbrzusza. Złożył na nim jeszcze kilka delikatnych pocałunków, i powrócił do ust. Złożył na nich długi i delikatny pocałunek. Swoją ręką przejechał po całej długości mojego brzucha  i nie przerywając pocałunku zdjął moje majtki.  Odsunął się ode mnie na chwilę i popatrzył mi w oczy. W jego oczach widziałam swoejgo rodzaju  ból. Za chwilę odwrócił wzrok i włożył we mnie 2 palce, a ja jęknęłam. Dawid mnie uciszył. Znów popatrzył mi w oczy, a ja spojrzałam na jago usta. Szatyn pocałował mnie, a ja zamknełam oczy i rozkoszowałam się przyjemnością. Jego usta były takie delikatne. Po chwili  wyjąl ze mnie palce i wszedł we mnie. Cały pokój  wypełnił się moimi jękami. Naglę Dawid przesał się poruszać i zatkał mi usta dłonią .
- Ćśśś... jakby ktoś nas usłyszał to byłoby słabo.. - powiedział, a ja mu przytaknęłam. Nadal nie spuszczając ręki  z moich ust zaczął znów się poruszać. Zacisnęłam mocno oczy, a Dawid przyśpieszał. Po jakimś czasie poczułam przyjemność rozlewającą się po moim podbrzuszu. Dawid zapewne też doszedł, w tym samym czasie. Wyszedł ze mnie i ubrał na siebie bokserki. Ja poszłam w jego ślady ubierając bieliznę. Dawid położył się obok mnie a ja się do niego przytuliłam. Zasnęłam

Następnego dnia obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Rozejrzałam się dookoła. Dawida nie było. Nie było też jego rzeczy. Na stoliku nocnym leżał jego telefon. Odblokowałam go. Na wyświetlaczu widniał napis informujący o nowej wiadomości...

                              ***

Wiem, że długo czekaliście, ale przepraszam.
Przepraszm równierz za błedy, rozdział pisany na tablecie.
Mam nadzieje, że nie ma tu żadnych hejterów Kwiata. Ja osobiście jestem kwiatanator więc...
Dawidek <3
Jak myślicie, co Caroline zastanie w sms'ie?
I czy w ogóle go przeczyta? 
Take care xx.