niedziela, 15 grudnia 2013

#30

- Nie przeszkadzam? - w drzwiach ujrzeliśmy nieoczekiwanego gościa. 
- Jade... - Wyszeptałam przez zaciśnięte zęby, tak, aby mnie nie usłyszała.
- Nie, - popatrzył na mnie - Nie przeszkadzasz. - Powiedział Niall próbując unormować oddech. 
- Zostawiłam tu moją bluzę... O tutaj leży! - Powiedziała i podeszła do Nialla biorąc bluzę. Jednak przy tym musiała się tak schylić, że całe cycki jej było widać. NIALL NIE PATRZ!
- To ja już pójdę. - Powiedziała Jade i wyszła.
- Wypierdalaj. - Powiedziałam, kiedy ta już zniknęła  za drzwiami.
- Na czym skończyliśmy? - Zapytał i zaczął całować mnie po dekolcie, zostawiając małą malinkę. Delikatnie ściągnął moją bluzkę i bawił się moim koronkowym biustonoszem. Z moich ust wydobyło się ciche westchnienie.
Niall całował mój brzuch brnąć w dłół. Niżej i niżej. Rozpiął moje spodnie i strzelił gumką od moich majtek. Wręcz trzęsłam się z  podniecenia.
Przekręciłam nas tak, że teraz ja siedziałam na nim. Ściągnęłam jego koszulkę i całowałam go po jego torsie.
Nagle ktoś wszedł do pokoju.
- KURWA CZY W TYM DOMU NIE MA SEKUNDY PRYWATNOŚCI?! - krzyknęłam zdenerwowana. W drzwiach stał Louis.
- Um ja tylko chciałem zapytać, czego nie idziecie? - Jego wzrok przeniósł się na mój biust.
- LOUIS.- Syknął Niall.
- No co? Ona jest taka seksowna... -
- Wypierdalaj.- Powiedział Niall i rzucił poduszką w bruneta.

-Uh  na czym skończyliśmy? - zapytał blondyn.
- idę się umyć. - powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Weszłam do łazienki i ściągnęłam z siebie ciuchy. Weszłam do kabiny i odkręciłam ciepłą wodę. Umyłam dokładnie swoje ciało i wytarłam się. Wyszłam z łazienki owinięta w ręcznik. Niall nadal leżał na łóżku. Czułam jego wzrok na sobie. Kontem oka widziałam jak przygryza wargę. Wyciągnęłam z szuflady koronową bieliznę i upuszczając ręcznik zaczęłam się w nią ubierać. W tle słyszałam przyśpieszony oddech chłopaka.
- Jesteś piękna. - usłyszałam jego głos koło mojego ucha.
Odwróciłam się i wpiłam się w jego malinowe usta.
- kocham cię. - powiedziałam
- to jak będzie z tą imprezą?- zapytał przygryzając płatek mojego ucha.
- idziemy. - powiedziałam  i przejechałam ręką po jego torsie.

- taki idealny. - powiedziałam jeżdżąc ręką po jego tatuażach.
- taka piękna - powiedział i uniósł moją brodę tak, abym patrzyła mu  w oczy.


***


Okej. Wiem, że czekaliście ponad 2 tygodnie na kolejny rozdział, ale. Mam jakoś czasu. Po prostu na kompie jestem najwyżej 3 razy w tygodniu więc...
Ale wiem, ze mnie kochacie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz