sobota, 7 września 2013

Rozdział XI.

- Śliczny! - powiedział. 
- Dzie... Dziękuję. Zrobię herbatę. - Powiedziałam i wyszłam z pokoju. Wróciłam około 5 min. później. Usłyszałam tylko " Spoko! Nie macie szans! " wypowiedziane przez Hazzę. nie wnikałam oco chodzi,PPodałam gością gorącą cherbatę, która jeszcze parowała. 

- słuchaj, Car.. bo my się tak zastanawiamy nad wynajęciem domu ... - powiedział Liam, ale Zayn mu przerwał.

 - i może chciałabyś w nim z nami zamieszkać? - dokończył Mulat.
 - chyba... chyba spoko.. - powiedziałam.
 - Jupii! zgodziła się! - krzyknął harry jak małe dziecko. on serio mz dwa oblicza... - to idziemy cię spakować! - dodał.
 - ale ja mogę się sama spakować. poczekajcie tutaj. - powiedziałam i pobiegłam do mojej sypialni. zaczęłam wrzucać do torby wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, ubrania itp.
 - ok już! krzyknęłam wbiegając do pokoju.
 - spoko! - krzyknął Harry i zachwilę wszyscy już byliśmy w aucie, w drodze do "nowego " domu.Omfg. To wsyzstko dzieje się tak szybko .. < Zbyt szybko ://// > .
Jechaliśmy około 30 minut. Gdy byliśmy już na miejscu ujrzeliśmy wielki, granatowy dom  z szarym dachem. Był śliczny. Weszłam do środka i ujrzałam wielki, długi korytarz,  zakończony kręconymi schodami, w kolorze nieba. Cały korytarz był bordowy. Drzwi były zrobione z jasnego drewna. Bez namysłu wbiegłam na górę. Była tam kuchnia, wielka łazienka i przeogromny salon ze szklaną ścianą.  Na ścianie na przeciwko skórzanej, czerwonej kanapy wisiał wielki, 90-sięcio calowy telewizor marki LG.Stała tam także ława z ciemnego drewna, a na niej stały różne gry na PS3 z kinektem < Nie wiem jak się pisze > . Stały tam też różne kwiatki. Salon był w kolorze czerwonym z białą wykładziną. Zeszłam z powrotem na dół.
- Harry! - Zaczęłam wołać  z korytarza. 

- Hmm? - zapytał a ja stanęłam przed nim. 
- Ten dom jest cudowny! - Krzyknęłam. 
- Podoba się? - Wtrącił się Lou opierając się o Hazzę. 
- i to jak! - Powiedziałam. 
- Więc pokazać ci twój pokój? 
- Jasne! - Krzyknęłam. Miałam pokój koło salonu, na 1 piętrze. Pokój był duży, był  w nim telewizor,  różowa kanapa, taki kulisty fotel < po 2 stronie>  , biurko, a na nim komputer i kremowe krzesło do tego. Cały salon świetnie komponował się z turkusowymi ścianami. na jednej było narysowane piękne, japońskie drzewo. Skąd oni wiedzą o mojej słabości do japonii ?! Zresztą .. . Było pięknie. W jednej chwili do pokoju wszedł Liam. 
- I jak, mała? - Zapytał z uśmieszkiem. 
- Świetnie. Jest piękny! - Powiedziałam i rzuciłam mu się na szyję. - Dziękuję. - Powiedziałam. 
- choć, zobacz inne pokoje! - powiedział i razem zeszliśmy na dół. zaczęliśmy zwiedzanie od pierwszego pokoju od drzwi wejściowych. Liam zapukał, a następnie wszedł. W zielonym pokoju, na podwójnym łóżku siedział Harry. Był tam duży telewizor i hamak. < Lenie xd >
- Hej! - krzyknął wesoło Harry. 

- Elo! Harry po co co ci podwójne łóżko??? - Zapytałam zaciekawiona.
- Bo ja mieszkam z Lou - Odpowiedział ze śmiesznym uśmieszkiem XD. 
- Spoko. Idziemy dalej . Pa. -  Powiedział Liam i wyszliśmy. 
- A oto mój pokój! - Powiedział przechodząc przez próg drzwi. Był to wielki, Niebieski Pokój, z telewizorem i zielonym dywanem. Na jednej ścianie było wielkie okno. Było tam też wielkie łóżko. Na ścianach wisiały rysunki z Toy-Story. 
- Ok, ok idziemy dalej! - Powiedział. Weszliśmy do natępnego pokoju ,a  tam... 


***
 

Sory, że musieliście AŻ tyle czekać ;...; Nie miałam weny, a do tego już mamy po 4 zadania z matmy, w środę kartkówka z chemii x__x. 
Następny rozdział dodam może jeszcze dzisiaj xd 

O i mam info! wszystkie rozdziały będą dodawać się o 21. Nie codziennie, ale o 21. 
 
















































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz