środa, 25 września 2013

rozdział XIII

                            Wiem,  że czekaliście ok. 2 tygodnie. Przepraszam. 


- Więc mu to powiedz. - Powiedziałem do niej prosto z mostu.
- ale... co jak on mnie nie kocha? Jak powie " Nie, nie kocham cię! " - Powiedziała patrząc mi w oczy. 
- No wiesz.,.. Nie dowiemy się, jak nie spróbujesz. - powiedziałem i ją przytuliłem na znak, że może na mnie liczyć. 
- Wiesz.. Zrobię to! - Krzyknęła pewna i wybiegła z łazienki. 
- Dobra dziewczynka . - rzuciłem pod nosem i także opuściłem pomieszczenie. 

* Oczami Caroline. * 

Zaczęłam biegać po domu i szukać Nialla. Blondaska nigdzie nie było. Wpadłam do salonu. 
- Hazz... Emm... Gdzie Niall? - zapytałam Loczka. 
- nie wiem, wyszedł gdzieś. poszukaj w parku. - Powiedział. - Lubi tam chodzić. Ale uważaj na siebie. - Powiedział.
- Dziękuję . - Powiedziałam i przytuliłam go. Wybiegłam z mieszkania biorąc w rękę telefon. 

Biegłam przez park w poszukiwaniu Niall'a. Nagle go dostrzegłam. 
- Niall! Niall! Muszę ci coś... - Przerwałam. Stanęłam w miejscu i patrzyłam na blondyna, który był odwrócony tyłem. Moje serce, wcześniej już rozbite na tysiąc kawałków rozbiło się na kolejne tysiąc. Stałam tam chwilę przyglądając się Niallowi, który... 
- Halo? - Powiedziałam do słuchawki. Nie usłyszałam odpwiedzi. Pewnie pomyłka. Rozłączyłam się i zrezygnowana zaczęłam iść w stronę Domu.

Wbiegłam do niego trzaskając drzwiami i rzucając telefonem o ścianę. Wbigłam po schodach do pokoju, rzuciłam się na łóżko i zaczęłam krzyczeć w poduszkę. Byłam wściekła, ale za razem zasmucona. Nagle usłyszałam skrzypienie drzwi. Odwróciłam wzrok i zobaczyłam zmartwionego Liama opartego o futrynę drzwi. Podszedł do mnie i usiał na łóżku, obok mnie. 
- i.. jak poszło? - Zapytał zmieszany.
- Strasznie! Już mu miałam powiedzieć , ale zobaczyłam jego jak... - Przerwało mi gwałtowne otworzenie drzwi. 
- Co się stało?! - Dar się Zayn, który stał w progu z Harrym. 
- Wyjdźcie! - Krzyknęłam przez poduszkę, w której schowałam głowę.
- Nie! - Zaprotestował Harry. - Nie wyjdziemy, dopuki nie dowiemy się z czego taka afera! - krzyknął. 
- No więc się nie dowiesz ! - Powiedziałam podnosząc się. Chciałam wyjść, ale Harry pchnął mnie tak, żebym usiadła z powrotem na łóżku. 


- Chłopaki zostawcie nas samych. - Powiedział Harry patrząc na mnie. 

 *** ej siostrzyczki :* coś mi się z kompem stało, i się go nie da włączyć... ale nie martwcie się mam jeszcze tableta ;* 3  kom, next <3















3 komentarze:

  1. Jejciu jest takie ajsoajogkangor *_*
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe co Hazza zrobi... nie mogę się doczekać następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń