poniedziałek, 30 września 2013

rozdział XIV


- Chłopaki zostawcie nas samych.- Powiedział Harry patrząc na mnie. Chłopaki posłusznie opuścili pokój. Nie! Nie Zostawiajcie mnie! Krzyczałam w myślach. 

- Słuchaj Caroline... - Powiedział Harry siadając obok mnie na łóżku. -Wiem, że może podoba ci się Nathan.. Ale on nie jest taki, jak ci się wydaję... - Zaczął.
- Nie będziesz mi mówił, co mam robić! -Krzyknęłam nadal zdenerwowana. 
- Właśnie, że będę. !- Powiedział i wstał z łóżka, aby był "nade mną." .
- Nie! - Krzyknęłam i także się podniosłam, aby być na równi z nim. Patrzyłam ze złością w jego zielone oczy. 
-Tak! Nie kłóć się ze mną! Dopuki tu mieszkasz masz się mnie słuchać, jasne?!-Krzyknął.
- Nie! - Krzyknęłam i .... uderzyłam go. Co ci wpadło do głowy, Car?! 
Chłopak złapał się za policzek i patrzył na mnie z pogardą. Boże jeszcze on mnie nienawidzi!  Zapadła niezręczna cisza. Harry cały poczerwieniał. 
- Car... - Powiedział przez zaciśnięte zęby. - Masz 5 sekund, aby opuścić to pomieszczenie, zanim stracę nad sobą kontrolę! - Powiedział Zaciskając zęby. 
- Ale... - 
- 4.., 3 ..., - Wybiegłam z pokoju. Pobiegłam do kuchni, gdzie była reszta... z Niallem. Popatrzyłam na blondyna. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Moja odwaga nagle zniknęła. Podeszłam do Liama i przytuliłam się do niego, jak mała dziewczynka. Popatrzył na mnie i uśmiechnął się słodko. Byłam zmartwiona. Nagle do kuchni wparował Hazz. 
- No! Dobrze, że są wszyscy. Nie wiem, czy wiecie, ale Marcel przyjedzie ... - Powiedział i zatrzymał się. Kim jest Marcel?!
- Marcel to młodszy brat Hazzy. - powiedział Liam czytając mi w myślach. 
- aha. - powiedziałam. 
- Więc tak. Car wybierz sobie z kim chcesz mieć pokój, bo Marcel będzie spał u cb. - Powiedział Harry jakby to było oczywiste. 
- Ej ale dlaczego u mnie?! - Zapytałam 
- Bo jesteś nowa. A poza tym ... reszta się nie chce ruszać ze swoich pokoi. 
- Spoko. - Powiedziałam zażenowana.
- Emm... U mnie będzie chyba nocować Danielle... - Powiedział Liam. 
- Ja mam pokój z Lou, więc też nie.. - Powiedział Curly. 
- Zostaje Niall i Zayn.. - Dodał Liam. Serio Sherlocku
- Umm... Ja chyba... - Niall uciekał wzrokiem. On tego nie chce. - Będe spała u Zayna. Mogę? - Popatrzyłam na szatyna bawiącego się telefonem. 
- Jasne! - Krzyknął. 


Wzięłam takie najpotrzebniejsze rzeczy, ubrania,  i poszłam do pokoju Zayna. Był wielki. Ściany były zielone. Były tam też takie wielkie drzwi... prowadzące chyba na balkon albo coś. Rzuciłam moją torbę na małą kanapę. 
- Umm Zayn... - Powiedziałam a chłopak jak na zawołanie wyszedł z łazienki owinięty tylko ręcznikiem. Po jego idealnym kaloryferku spływały krople wody. Jego mięśnie idealnie podkreślały każdy tatuaż. 
- y.. Gdzie ja będę spać? - Zapytałam nie odrywając od niego wzroku.  Chyba to zobaczył... WTOPA! 
- na łóżku, a ja na kanapie. - Wiedziałam, że nie ma sensu się z nim kłócić o miejsce na kanapie. 

***  

Pamiętacie, jak pisałam, że rozdziały będą się pojawiać po 21? jebać to. Nie wiem, kiedy będą się pojawiać rozdziały, ale przeważnie tak później. Mam już niezły pomysł na kolejne części XD 

 
 <----- Hahaha uwielbiam <3
Ekran, monitor... To wsyztsko można przez okno wyrzucić Haha 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz