- Więc mu to powiedz. - Powiedziałem do niej prosto z mostu.
- ale... co jak on mnie nie kocha? Jak powie " Nie, nie kocham cię! " - Powiedziała patrząc mi w oczy.
- No wiesz.,.. Nie dowiemy się, jak nie spróbujesz. - powiedziałem i ją przytuliłem na znak, że może na mnie liczyć.
- Wiesz.. Zrobię to! - Krzyknęła pewna i wybiegła z łazienki.
- Dobra dziewczynka . - rzuciłem pod nosem i także opuściłem pomieszczenie.
* Oczami Caroline. *
Zaczęłam biegać po domu i szukać Nialla. Blondaska nigdzie nie było. Wpadłam do salonu.
- Hazz... Emm... Gdzie Niall? - zapytałam Loczka.
- nie wiem, wyszedł gdzieś. poszukaj w parku. - Powiedział. - Lubi tam chodzić. Ale uważaj na siebie. - Powiedział.
- Dziękuję . - Powiedziałam i przytuliłam go. Wybiegłam z mieszkania biorąc w rękę telefon.
Biegłam przez park w poszukiwaniu Niall'a. Nagle go dostrzegłam.
- Niall! Niall! Muszę ci coś... - Przerwałam. Stanęłam w miejscu i patrzyłam na blondyna, który był odwrócony tyłem. Moje serce, wcześniej już rozbite na tysiąc kawałków rozbiło się na kolejne tysiąc. Stałam tam chwilę przyglądając się Niallowi, który...
- Halo? - Powiedziałam do słuchawki. Nie usłyszałam odpwiedzi. Pewnie pomyłka. Rozłączyłam się i zrezygnowana zaczęłam iść w stronę Domu.
Wbiegłam do niego trzaskając drzwiami i rzucając telefonem o ścianę. Wbigłam po schodach do pokoju, rzuciłam się na łóżko i zaczęłam krzyczeć w poduszkę. Byłam wściekła, ale za razem zasmucona. Nagle usłyszałam skrzypienie drzwi. Odwróciłam wzrok i zobaczyłam zmartwionego Liama opartego o futrynę drzwi. Podszedł do mnie i usiał na łóżku, obok mnie.
- i.. jak poszło? - Zapytał zmieszany.
- Strasznie! Już mu miałam powiedzieć , ale zobaczyłam jego jak... - Przerwało mi gwałtowne otworzenie drzwi.
- Co się stało?! - Dar się Zayn, który stał w progu z Harrym.
- Wyjdźcie! - Krzyknęłam przez poduszkę, w której schowałam głowę.
- Nie! - Zaprotestował Harry. - Nie wyjdziemy, dopuki nie dowiemy się z czego taka afera! - krzyknął.
- No więc się nie dowiesz ! - Powiedziałam podnosząc się. Chciałam wyjść, ale Harry pchnął mnie tak, żebym usiadła z powrotem na łóżku.
- Chłopaki zostawcie nas samych. - Powiedział Harry patrząc na mnie.
*** ej siostrzyczki :* coś mi się z kompem stało, i się go nie da włączyć... ale nie martwcie się mam jeszcze tableta ;* 3 kom, next <3
Jejciu jest takie ajsoajogkangor *_*
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3
ciekawe co Hazza zrobi... nie mogę się doczekać następnego rozdziału
OdpowiedzUsuńnext xD
OdpowiedzUsuń