- Jeszcze raz, przepraszam. - powiedział blondyn i wyszedł z łazienki.
- Niall czekaj! - Wybiegłam za nim, ale on.. on tak jakby zniknął... Wzięłam swoje rzeczy i szłam w stronę stolika, gdzie siedziała reszta. Gdy podeszłam do stolika usłyszałam tylko, jak Eleanor mówi '' Tak ma być. Jasne?! '' . Nie wiedziałam, o co chodzi, ale co tam. Siadłam obok Perrie, to znaczy Pezz.
- Jak tam? - Zapytała blondynka z miłym uśmiechem.
- Do.. Dobrze.. - mówiłam jąkając się.
- A gdzie masz Nialla? - Zapytał Harry.
- Nie wiem.. on gdzieś poszedł.- I znów zaczęła się rozmowa w której ja nie brałam udziału.
- Hej. - powiedział Niall. Popatrzyłam na niego, ale on unikał mojego spojrzenia. Tak, jakby się czegoś bał.
- Siems Nialler. Gdzieś ty był? - Zapytał Zayn.
- Ja.. musiałem załatwić.. taką jedną sprawę. - powiedział.
- Hmm czy to sprawa związana z Nicoll? - Zapytał Harry. Kim do cholery jest Nicoll? To się robiło jakieś chore..
- Chłopaki.. a ten.. kto to Nicoll? - Zapytałam nieśmiało.
-widzisz tamtą Dziewczynę? - Pokazał na czarnowłosą, płaczącą dziewczynę. - To właśnie Nicoll. Była Nialla. To znaczy od dzisiaj była.
- Zerwałeś z nią? - Zapytałam z lekkim wyrzutem.
- tak. - odpowiedział oschle. Popatrzyłam mu w oczy, ale on nadal unikał mojego wzroku. tak, jakby coś ukrywał.- Ej wpadnijcie dzisiaj do mojego pokoju * po lekcjach. - Powiedział Zayn.
- Spoko - odpowiedzieli wszyscy.
- Ja chyba nie mogę.. - zawahałam się.
- Czemu? No weź Car.. - powiedział Harry patrząc na mnie błagalnie.
- No dobra. - powiedziałam. Chwile potem zadzwonił dzwonek.
- co teraz mamy? - Zapytałam.
- W-f. Lepiej się nie spóźnić. - powiedział Liam i wszyscy ruszyliśmy na salę gimnastyczną. chwile po tym byliśmy już przebrani i gotowi do ćwiczeń.
- Więc tak. Na dzisiejszej lekcji poćwiczymy sobie box. Komuś się nie podoba? - Jakaś tam dziewczyna w cekinowej bluzce i tlenionych blond włosach podniosła rękę.
- A więc panna Murshall Jest przeciw? - Zapytał ironicznie.
- Tak. - Odpowiedziała dziewczyna.
- Więc 20 pompek ! - Krzyknął nauczyciel.
- Ale.. - Nie dokończyła.
- Dobrze więc. Dobierzcie się w pary.. Albo nie. Ja was dobiorę - powiedział ze złowrogim uśmieszkiem. - Eleanor .. Ty będziesz z Niallem - Fuck! Czego ona? Ciekawe z kim ja będę. - Louis.. ty będziesz z.. Zaynem. Harry.. ciebie damy do Caroline. Tylko bądź delikatny! - powiedział z uśmiechem. Co kurwa? '' Bądź delikatny'' jak to brzmi. Popatrzyłam na Styles'a. On też się uśmiechał.
Potem nauczyciel dopasował jakoś resztę i zaczęły się ćwiczenia. Zacięcie walczyłam ze Styles'em, ale on był dużo silniejszy. Gdy już miałam go odepchnąć on złapał mnie za nadgarstki i przygwoździł do ziemi. chwile się wyrywałam, ale potem już położyłam głowę na ziemi na znak zmęczenia. po chwili jednak popatrzyłam na Stylesa. Nasze spojrzenia skrzyżowały się. Patrzyłam prosto w jego piękne, zielone tęczówki. Boże Caroline nie zakochuj się! Patrzyłam błagalnie na Stylesa, a on uśmiechnął się triumfalnie. Nasze twarze dzieliły centymetry. Nagle Harry.. Zbliżył swoje usta do moich, i już miał mnie pocałować, ale wyrwałam mu się i wybiegłam z sali. Wpadłam do łazienki i rozpłakałam się. Puszczalska dziwka! krzyczała moja podświadomość. Zamknij się mózgu!
Przemyłam twarz wodą i wróciłam na sale. Starałam się nie patrzeć w oczy Harrego. Wstydziłam się.
***
Stay with me 'coz I'm Quickly 5, 6, 7, 8,
and 1, 2 , 3, 4 ,5 ,6, 7, 8
Niall to the shimmy, to the shimmy, to the shimmy!
And Zayn piruet ,
And Louis to the sprit (nie wiem, jak to się pisze. )
And Liam you stay exsakly whery you are 'coz you're PER-FECT!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz