- Ale go kochasz? - zapytał już spokojnie Mulat.
- co? - Nie do końca wiedziałam o co chodzi.
- Kochasz Nialla? - Zapytał ponownie.
- Ja.. Chyba.. Nie wiem. Znam go zaledwie dzień.. tak jak was zresztą. - Powiedziałam a z oczu płynęły mi łzy. kontem oka ujrzałam , że Harry stoi oparty o futrynę drzwi i dziwnie się uśmiecha. Nie wiedziałam, o co chodzi.
Wstałam niezadowolona z całej tej sytułacji. Ręka mnie strasznie bolała i czułam zażenowanie. Podeszłam do drzwi, ale chary popchnął mnie na czerwoną, skórzaną sofę.
- Gdzie ci się tak śpieszy? -Powiedział podchodząc do mnie.
- Harry zostaw mnie! - Krzyknęłam, a on zaczął mnie rozbierać.
- HARRY !!! Bo zacznę krzyczeć! - Powiedziałam ,a z moich ust wydobył się pisk. Harry przyłożył mi rękę do twarzy.
- Tak się bawić nie będziemy. Zayn , taśma! - Krzyknął Lokers po chwili już z taśmą w ręce. Skleił mi nią twarz i przy okazji ręce.
- Voilà* ! - Krzyknął Harry. -Teraz zajmiemy się zbędnymi rzeczami! - powiedział i zaczął cię rozbierać. Najpierw pozbawił ciebie sukienki.
Poszedł gdzieś. Gdy przyszedł zaczął rozpinać stanik, a następnie majtki. Leżałam już naga, gdy Harry w niewiarygodnym tępie znalazł się koło mnie równie nagi. Wsadził we mnie jeden palec, a ja zacisnęłam oczy. Nie chciałam na to patrzeć. Nagle harry wadził we mnie kolejne 2 palce i zaczął nimi szybko ruszać. Pisnęłam z podniecenia. Byłam już na skraju, chociaż tak cholernie tego nie chciałam.
Nagle zadzwonił telefon Harrego. Harry nie chętnie odebrał.
- Czego ?!- Wydarł się do telefonu.
- Harry? - w słuchawce usłyszałam głos Nialla.
- Co jest, Niallerku? - Zapytał jak gdyby nigdy nic.
- Mam sprawę. Wpadnę do ciebie zaraz! - Krzyknął.
- Spoko. Widzimy się.! - powiedział i się rozłączył.
- Car masz cholerne szczęście. - powiedział i rozwiązał cię. Ubrałaś się i miałaś wyjść, ale Zayn cię powstrzymał.
- Car zostań. Masz okazje pogodzić się z Niallem. - Powiedział Szatyn.
- Ale ja.. -
- Żadnego ale! - krzyknął.
Siedzieliście w ciszy na kanapie.
- Car chcesz coś? Kawę? Herbatę? - Zapytał Loczek.
- Chcę umrzeć.- powiedziałaś sucho.
Nagle usłyszeliście dzwonek do drzwi. Przestraszyłaś się.
- hej Harry. - Usłyszałaś głos Nialla. Weszli do salonu a Niall na twój widok zastygł w miejscu. Wstałaś powoli z kanapy i Podeszłaś do Nialla, ale ten odsunął się w tył.
- Czego chcesz?! - zapytał hamsko Niall. Nic nie odpowiedziałaś, tylko patrzyłaś się w ziemię. Nagle przypomniałaś sobie wszystko. Harrego, Wkurwionego Zayna, zranionego Nialla, a to wszystko przez ciebie.
- Niall ja..
- No co?! Śłucham cię. - Powiedział zdenerwowany.
- Ja cię kocham.. - Wyszeptałaś.
- Jakoś w to nie wieże. - powiedział, a na te słowa serce ci pękło.
***
** Voilà - To taj jakby Gotowe z francuskiego.
Dobra więc kolejny rozdział. Już się biorę za pisanie
nstępnego, bo mam wene <3

już nie moge sie doczekać <33
OdpowiedzUsuń