Rzuciłam się na kanapę i zaczęłam płakać.nie wiedziałam, co teraz zrobić.Leżałam tak chwilę. Może po prostu powiem Horanowi to, co czuję... Ale z drugiej strony on ma mnie w dupie... Ale ja go kocham... O boże Idę wpierdzielić Lody.
Podeszłam do zamrażarki i wyjęłam duże pudełko lodów. Było już ciemno. Włączyłam jakiś straszny Horror,O babie, która musiała przywołać Krwawą Merry. Brr~
Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Myślałam, że zawału dostanę.
- Ha..Halo? _ Zapytałam nie patrząc na wyświetlacz.
- Caroline? - usłyszałam Zayna. - Hej! - Krzyknął ucieszony.
- Hej. - Powiedziałam smutno przypominając sobie o Niallu. - co tam? - Zapytałam jak gdyby nigdy nic.
- Dzwonię żeby się zapytać jak tam? - Zapytał z wyraźnym współczuciem.
- O co chodzi?- Zapytałam rozkojarzona.
- No widziałem, jak zachowywałaś się w szkole. Byłaś smutna. To przez Nialla? - zapytał a ty słysząc to imię wybuchnęłaś płaczem.
- Zayn.. - powiedziałaś smutna.
- Oj Car,... Zaczekaj zaraz tam będę i cię pocieszę! - krzyknął i się rozłączył. Zrobiło ci się zimno, więc przebrałaś się w To.
Leniwie wstałam z kanapy i otworzyłam drzwi. W progu zobaczyłam Malika, który przytulił mnie mocno, aż oderwałam się od ziemi.
- Heeeeeeeeeeeej~! - Krzyknął.
- Zayn ! Zayn postaw mnie ja jestem ciężka! - Krzyknęłam uśmiechając się od niechcenia. Wiedziałam, że tak nie było..
- Wcale, że nie jesteś! - powiedział i mnie postawił. Wszedł do korytarza, a zaraz za nim do mojego domu wślizgnął się Harry, Lou i Liam.
- A Niall.. ten no.. też przyszedł? - Zapytałam z nadzieją w głosie.
- nie. - powiedział Harry bez uczuć.
- aha. - Powiedziałam . Starałam się nie okazywać tego, że mi zależy, ale słaby mi to wyszło.
- oj no nie płacz! - Powiedział Louis.
- No właśnie! Rozchmurz się ! - powiedział Liam. Każdy czuł się jak u siebie.
- Masz bardzo ładny dom. - powiedział Malik.
- dzie.. dzięki. - Powiedziałam.
- mieszkasz sama? - Wtrącił się Harry.
- Tak. -odpowiedziałam. Usłyszeliśmy miauczenie. Eh no tak! Molly! < Xd? >
- OOOO TO TWÓJ KOT?! - Wydarł się Hazz. Na jego twarzy widziałam pełnię szczęścia. Wg. co to za pytanie?
- tak? - Odpowiedziałam.
- Śliczny! - powiedział.
***
wiem, że miałam szybko napisać, ale mi to trochę zajęło, bo nie mam weny a poza tym teraz ciągle myślę o TIU bo za 2 dni jadę!! A poza tym Liaś ma urodziny!!! O boże jak ja bym go chciała przytulić i powiedzieć jedno, krótkie " Happy Birthday, Liam " Ach * Westchnienie *

:D zarąbisty rozdział mam nadzieje że będzie jescze jeden i to szybko :3
OdpowiedzUsuńspoko rozdział :) uwielbiam to czytać!!!
OdpowiedzUsuńWika ty też to czytasz ? ;o Kocham cię!!! <3
Usuń