-Popatrz na mnie! - powiedział i ujął moją twarz w dłoniach.
Po jego oczach widziałam, że coś go gryzie.
- Kocham cię.. - Mówił - Powiedz mi... ale tak szczerze! - Urwał w połowie zdania i tak jakby się zawahał.
-Czujesz coś do Zayna? - Zapytał, a w jego oczach był ból.
- C-Co? - zapytałam.
- Caroline słyszałaś! - Upomniał mnie.
- Nie. Nic do niego nie czuję. - Powiedziałam pewna.
- Uff - Wypuścił głośno powietrze.
- Nie bój się Horanku. Kocham cie. - Powiedziałam i przytuliłam blondaska.
- Ja ciebie też. - Powiedział i złączył nasze usta w pocałunku.
* Następnego Dnia *
Wreszcie nastała długo wyczekiwana sobota. Myślałam, że zwariuję.
Wreszcie chwila dla siebie. Horanek gdzieś wyszedł, Malik.... W sumie mnie on nie obchodzi... Chyba... Mniejsza. Reszty też nie ma w domu. No oprócz Marcela. On cały czas siedzi w domu. Trochę mi go szkoda, ale to już nie mój interes. Siedzę sobie w wannie i tak się zastanawiam nad przyszłością.
Kidy woda była już chłodna, wyszłam z wanny i owinęłam się ręcznikiem w naleśnik. Wyszłam z łazienki Horana i z szuflady z moimi rzeczami wyjęłam koronkową czerwoną bieliznę. założyłam ją na siebie, do tego koszulkę Nialla i leginsy. Włosy związałam.
- Wróciłem! - Wydarł się na cały głos Blondyn. - Caroline! Chcę ci kogoś przedstawić! - Wołał... Nie wiem o co chodzi... Niepewnie zeszłam na dół. Koło Nialla stała jakaś ładna, wysoka szatynka... Mam być zazdrosna?
- hej, Jade! - Podała mi ręka a ja z grzeczności, tylko i wyłącznie z grzeczności ją przyjęłam.
- Caroline. - Odpowiedziałam. - Niall może zaproś gościa do salonu i chodź pomóż mi zrobić Herbatę. - Powiedziałam do Nialla którego teraz miałam ochotę zabić .
- Co to kurwa za lafirynda?! - Darłam się na drugim końcu domu, jednak tak, aby nasz '' gość'' Tego nie słyszał.
- To moja koleżanka ... - Powiedział jak gdyby nigdy nic.
- i tyle masz mi do powiedzenia? nie pomyślałeś czasem, że twoja dziewczyna może być zazdrosna? - zrobiłam nacisk na słowa " twoja " i "dziewczyna "
- Okey. - Powiedziałam nadąsana.
- Przecież wiesz, że kocham tylko ciebie rudzielcu. - Powiedział i się do mnie przytulił. Chciałam go odepchnąć za słowo " rudzielec " , ale on tylko jeszcze mocniej mnie do siebie przycisnął. W jednym momencie do kuchni wbiła ta cała Jade.
- Umm nie przeszkadzam? - Zapytała . '' Tak suko, przeszkadzasz. "
- Nie- Odpowiedziałam z fałszywym uśmiechem.
- Nie- Odpowiedziałam z fałszywym uśmiechem.
-Dobrze. - Powiedziała patrząc na mnie. nie wiem czemu, nie lubię jej. Widać, że podoba jej się Niall. MÓJ NIALL.
-Umm Niall to może wytłumaczysz mi to zadanie teraz? - Mówiła brunetka.
- Jasne! To może chodźmy do mnie do pokoju. - Mówił. Kurwa Horan!
Wyszłam z domu. Musiałam pomyśleć. Ona ... Widziałam jak patrzy na Nialla. Patrzy jak na ostatni kawałek placka. Tyle że to mój kawałek! Szłam tak ulicą zamyślona i nagle na kogoś wpadłam.
***
Zazdrosna Caroline! Oj mam już pomysł na kolejne części! BUHAHAHA
na kogo wpadnie CAR? Domyślacie się? Hmm?
O i jak coś w opowiadaniu Niall wygląda tak, jak na zdjęciu wyżej i jest takim Bad Boy'em. xd
Taka sytuacja XD
Taka sytuacja XD
Kc <3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz