- Niall... - Mówiłam niepewnie. - Jesteś tu? - ruszyłam w stronę łazienki, z której dobiegało ciche kapanie wody. - Niall? - zapytałam jeszcze raz lekko odchylając drzwi. Nagle ktoś zasłonił mi oczy.
- Ładnie to się tak skradać? - Zapytał Niallerek nie odsłaniając moich oczów.
-Ładnie to tak straszyć niewinne dziewczynki? - Zapytałam ze śmiechem. Zdjęłam jego ręce z moich oczu i odwróciłam się twarzą do niego . Patrzyliśmy chwilę sobie w oczy, ale po chwili go pocałowałam.
- Idę się umyć.- Szepnęłam żarłokowi do ucha i poszłam.
Umyłam się dokładnie i wyszłam z pod prysznica. Ubrałam moje luźne dresy i szarą koszulkę Horana. Wyszłam z łazienki. Niall leżał w samych dresach na łóżku. Podeszłam do niego i usiadłam na nim okrakiem. Jego rozkojarzona mina była bezcenna. Złapał mnie za biodra i złączył nasze usta. całowałam go namiętnie. Nagle przestałam. Rzuciłam się na łóżko koło niego.
- Dobranoc. - Powiedziałam seksownie szczerząc się do siebie.
Obudziłam się w środku nocy i nie mogłam zasnąć. Poszłam do kuchni, zapaliłam światło. Otworzyłam lodówkę i przyglądałam się jej zawartości. Nagle poczułam czyjeś ręce na biodrach. Chciałam się odwrócić, ale ktoś mi nie pozwalał ( Deżawi XD )
- Przepraszam za wcześniej... - Usłyszałam seksowny, gruby, zachrypnięty głos Mulata.
- Zayn... -Mówiłam wyrywając się.
- Zacznijmy od początku. Jesteś cudowna Caroline.. - mówił wciąż Malik
-Zayn ja mam chłopaka.... - Powiedziałam niepewnie . Bałam się jego reakcji.
- c-co? - Zapytał jakby nie dowierzał. Momentalnie się ode mnie odsunął.
- Czyli... Nie mam już szans? - Zapytał patrząc flirciarko.
- Nie. - Powiedziałam i wyminęłam go.
- Poczekaj! - Złapał mnie za rękę. Odwróciłam się w jego stronę. - Ja... - Powiedział drapiąc się po głowie - Przepraszam. - Powiedział z załamaniem w głosie. Poszłam do pokoju Niallerka. Położyłam się koło niego, a on mnie objął.
- Kocham cię. - Powiedziałam po cichu i pocałowałam go. On jest taki słodki jak śpi. Zasnęłam.
Następnego dnia obudziłam się ok. 7. < miałam na 8> Otworzyłam oczy i zobaczyłam Jego. Patrzył się na mnie i uśmiechał się pogodnie.
-Witaj piękna - powiedział odgarniając z mojej twarzy kosmyk włosów.
- Nie jestem piękna. - Powiedziałam i się uśmiechnęłam.
- Kłamiesz. - Leżeliśmy jeszcze chwilę wpatrzeni na siebie.
- Muszę wstawać... - Powiedziałam - w sumie to ty też wstawaj. - Powiedziałam wstając i idąc w stronę łazienki. Ogarnęłam się , następnie przebrałam się. Zeszłam na dół do kuchni. Byli tam wszyscy. Jakoś tak sie na mnie patrzyli... Louis przepraszająco, Zayn zrezygnowanie, Niall z miłością... a Liam , Marcel i Harry.. Bez uczuć.
Mam nadzieje , że wam się spodobały rozdziały do tej pory... Jakoś tak mało kto komętuje. Ten rozdział dedykuję Izie Kowalskiej za udzielanie sie pod postami < komentarze. >
Chcecie mieć dedykowane rozdziały? Komentujcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz