- Harry? Czego chcesz?- Zapytałam od niechcenia.
- chcę cię przeprosić. Za to na sali... Jesteś taka piękna i taka..
- Przestań. - Powiedziałaś i zarumieniłaś się. - Przepraszam, ale się śpieszę. - Powiedziałaś i szybko odeszłaś.
Wsiadłam do taksówki i odjechałam. Za szybą wciąż widziałam smutną postać Harrego. Nie wiem, czy go lubię, lubię.. Jest przystojny, ale ja go prawie nie znam .. Kłóciłam się za sobą i nawet nie zauważyłam, jak byliśmy na miejscu.
- Pięć dolarów. - Powiedział kierowca i miło się uśmiechnął. Dałam mu 10$.
- Reszty nie trzeba. - Powiedziałam, uśmiechnęłam się i odeszłam.
Siedziałam na kanapie czytając książkę, gdy nagle zadzwonił mój telefon.
- Halo? - Odebrałam. Na wyświetlaczu pisało : " nieznany numer"
- Halo? Car? Hej! Zayn z tej strony. Wpadniesz do mnie, czy raczej nie? - Zapytał. O faktycznie dzisiaj mieliśmy się spotkać.
- Jasne. Mam się ubrać jakoś specjalnie..- Nie dokończyłam, bo Brązowooki mi przerwał.
- Nie no jakoś tak .. Normalnie . - Powiedział.
- Dobra będę za 20 min. -
- Dobra. Czekamy ! - Powiedział radośnie.
Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę szafy. Zaczęłam przeszukiwać półki z nadzieją na znalezienie czegoś idealnego. Zdecydowałam się na to : http://www.polyvore.com/cgi/set?id=92720918&.locale=pl.
Po 10 minutach wyszłam z domu.
* U Zayna *
Bosz,., Czemu ja ciągle patrze na Nialla? Gramy w butelkę. A wracając do Nialla.. Chyba się zakochałam. Bo on jest taki przystojny i miły i taki nieśmiały.. O Boże <3
- Car! - Powiedział Zayn.
- c..Co? - Nie wiedziałaś o co chodzi.
- Prawda, czy wyzwanie? -
- Wyzwanie. - powiedziałaś odważnie.
- Hmmm... A gramy na chamskie? - Zapytał Szatyn. - Nie.. wiem.. - odpowiedziałam.
- Tak! - Krzyknął Lou i Liam.
- O matko.. - powiedziałaś i popatrzyłaś na Zayna. Na jego twarzy widniał dziwny uśmieszek.
- Masz.. Pocałować.. Liama.. W ... Usta! - Powiedział i Zaśmiał się złowrogo. Phi! Co to dla mnie XD
Podeszłam do chłopaka na czworaka, bo siedzieliśmy na podłodze, Założyłam mu ręce na szyję i zmysłowo poruszając biodrami pocałowałam go w usta. Nie trwało to dłużej, niż 5 sekund.
- Łoooł - Powiedział lekko oszołomiony Liam.
- Kręcisz Car! - Powiedział Louis. Wzięłam butelkę i okręciłam ją. Zrobiła zaledwie trzy kółka. Wypadło na Eleanor. Uśmiechnęłam się i zaczęłam myśleć.
- Hmm... Już wiem! Pocałuj, ale tak namiętnie, Zayna w usta! - Krzyknęłam uradowana.
- Okey - Powiedziała El i uśmiechnęła się flirciarsko. Podeszła do Zayna i przyssała się do niego. potem popatrzyła mu w oczy i oddaliła się od niego.
Zakręciła butelką i wypadło na..
***
Hej XD
Założyłam tego bloga jakieś 2 godziny temu, a już mam 38 wyświetleń ;o
Kocham was. Jeszcze, jakby były komentarze na motywację.. <3
i piszcie, czy wam się podoba <3
Kocham was!
Daj następne i to szybko...! Nie będę spała do póki nie pojawi się kolejny rozdział ;D
OdpowiedzUsuńhehehe
OdpowiedzUsuńfajnie piszesz opowiadania