sobota, 17 sierpnia 2013

Rozdział . VIII

- ja  w to już nie wierze. - Na te słowa pękło mi serce.
- Ale Niall... - Tłumaczyłaś się, aczkolwiek próbowałaś.
- Nie Car. Powiedziałem coś. - Powiedział sucho.
- Czyli że.. mam wypierdalać  z twojego życia?! - Zapytałam smutna. Nic nie odpowiedział. Wyszłam z  domu Harrego i wróciłam do siebie. 
Było już późno. Zrozpaczona położyłam się spać.
Rano wstałam nie wyspana, co chwilę się budziłam. Zjadłam śniadanie, dałam kotu jeść i ubrałam się w : http://www.polyvore.com/cgi/set?id=94215591&.locale=pl .
Zrobiłam lekki makijaż i wyszłam  z domu. Wiedziałam, że  w Szkole znowu będe patrzeć na Nialla, co mnie bardzo rani. Będzie tam też Harry i Zayn. Ale w sumie będzie Lou i Li. Przy nich mogę być bezpieczna.
Weszłam do szkoły i szybkim krokiem szłam przez korytarz  aby nie zostań zauważoną. Podeszłam do mojej szafki i Schowałam w niej nie potrzebne rzeczy. Zamknęłam ją i odeszłam . Szłam przed siebie patrząc do tyłu. Nagle na kogoś wpadłam. 
- prze.. Przepraszam. - Powiedziałam  patrząc na nieznajomego.
- Nie no spoko. Jestem Nathan. Nathan Sykes < nie wiem, jak się pisze. > 
- Caroline. Ale mów mi Car. - Patrzyłam w oczy nieznajomego. 
 Nagle poczułam ręce na biodrach. 
- Car, skarbie co robisz? - Usłyszałam głos Louisa. 
- Nathan - powiedział złowrogim tonem. 
- Tomlinson - Odpowiedział Również złowrogo Nathan. Patrzyli się na siebie, jakby mieli się zaraz na siebie rzucić. 
- Car musimy iść. - Powiedział Niebieskooki.
- Ale ja.. - nie dokończyłam. 
- Idziemy! Już! - Powiedział, zatkał mi usta i pociągnął mnie za sobą. Pomachałam Nathanowi na pożegnanie. 
- Co ty kurwa robisz?! - Krzyknął Niebieskooki, obracając mnie w swoją stronę. 
- Ja tylko zawieram nowe znajomości.. - Powiedziałam niewinnie. 
- Ale z nimi się nie gada! - Krzyknął.  
- Ale z kim?! - Zapytałam zdenerwowana. 
- Z Nathanem, Maxem, Sivyom < nie wiem jak się odmienia imię Sivy ...> Jayem i Tomem < Wzięte z Wikipedii  XDD >
- Ale dlaczego?! - Wydarłam się na cały głos. 
- Bo ja mówię, że nie. Jak ja coś powiem to masz to wysłuchać, JASNE?! - powiedział Lou z miną jakby zaraz miał mnie uderzyć. Jego oczy dosłownie płonęły. 
- A i jeszcze jedno! - powiedział patrząc na mnie z  góry.
- Nie! Teraz ja mówię! - Postawiłaś mu się! Brawo Car! - Ja mam prawo zadawać się z kim mi się podoba, jasne?!- Patrzyłaś mu w oczy. Widziałaś w nich zdziwienie, ale za razem złość i pożądanie. Popchnął mnie mocno, a ja walnęłam o ściane. 
- Jesteś Seksowna, jak się buntujesz.. - powiedział mi do ucha i przygryzł jego płatek. nie wiem czemu, ale na korytarzu nie było nikogo. Jego usta były bardzo blisko moich. Wręcz niebezpiecznie blisko.. 

                                                   ***

Awr *O* Lou <3 <3 <3 i The Wanted... :///// Nie no ja do nich nic nie mam, ale jestem Directioners więc to już jest coś. ;** Jest 23:27.
Jednokierónkowych <3 <3 <3 

2 komentarze: