środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział X.

Rzuciłam się na kanapę i zaczęłam płakać.nie wiedziałam, co teraz zrobić.Leżałam tak chwilę. Może po prostu powiem Horanowi to, co czuję... Ale z drugiej strony on ma mnie w dupie... Ale ja go kocham... O boże Idę wpierdzielić Lody. 

Podeszłam do zamrażarki i wyjęłam duże pudełko lodów. Było już ciemno. Włączyłam jakiś straszny Horror,O babie, która musiała przywołać Krwawą Merry. Brr~ 

Nagle usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Myślałam, że zawału dostanę. 
- Ha..Halo? _ Zapytałam nie patrząc na wyświetlacz. 
- Caroline? - usłyszałam Zayna. - Hej! - Krzyknął ucieszony. 
- Hej. - Powiedziałam smutno przypominając sobie o Niallu. - co tam? - Zapytałam jak gdyby nigdy nic.
- Dzwonię żeby się zapytać jak tam? - Zapytał z wyraźnym współczuciem. 
- O co chodzi?- Zapytałam rozkojarzona. 
- No widziałem, jak zachowywałaś się w szkole. Byłaś smutna. To przez Nialla? - zapytał a ty słysząc to imię wybuchnęłaś płaczem. 
- Zayn.. - powiedziałaś smutna. 
- Oj Car,... Zaczekaj zaraz tam będę i cię pocieszę! - krzyknął i się rozłączył. Zrobiło ci się zimno, więc przebrałaś się w To. 

Leniwie wstałam z kanapy i otworzyłam drzwi. W progu zobaczyłam Malika, który przytulił mnie mocno, aż oderwałam się od ziemi. 
- Heeeeeeeeeeeej~! - Krzyknął. 
- Zayn ! Zayn postaw mnie ja jestem ciężka! - Krzyknęłam uśmiechając się od niechcenia. Wiedziałam, że tak nie było.. 
- Wcale, że nie jesteś! - powiedział i mnie postawił. Wszedł do korytarza, a zaraz za nim do mojego domu wślizgnął się Harry, Lou i Liam. 
- A Niall.. ten no.. też przyszedł? - Zapytałam z nadzieją w głosie. 
- nie. - powiedział Harry bez uczuć. 
- aha. - Powiedziałam . Starałam się nie okazywać tego, że mi zależy, ale słaby mi to wyszło. 
- oj no nie płacz! - Powiedział Louis. 
- No właśnie! Rozchmurz się !  - powiedział Liam. Każdy czuł się jak u siebie. 

- Masz bardzo ładny dom. - powiedział Malik. 
- dzie.. dzięki. - Powiedziałam. 
- mieszkasz sama? - Wtrącił się Harry. 
- Tak. -odpowiedziałam. Usłyszeliśmy miauczenie. Eh no tak! Molly! < Xd? > 
- OOOO TO TWÓJ KOT?! - Wydarł się Hazz. Na jego twarzy widziałam pełnię szczęścia.  Wg. co to za pytanie?
- tak? - Odpowiedziałam. 

- Śliczny! - powiedział. 

***

wiem, że miałam szybko napisać, ale mi to trochę zajęło, bo nie mam weny a poza tym teraz ciągle myślę o TIU bo za 2 dni jadę!! A poza tym Liaś ma urodziny!!! O boże jak ja bym go chciała przytulić i powiedzieć jedno, krótkie " Happy Birthday, Liam " Ach * Westchnienie *

3 komentarze:

  1. :D zarąbisty rozdział mam nadzieje że będzie jescze jeden i to szybko :3

    OdpowiedzUsuń
  2. spoko rozdział :) uwielbiam to czytać!!!

    OdpowiedzUsuń