Siedzę już chyba 5 godzin pod tymi zasranymi drzwiami. Jest już 1 w nocy. Nikogo oprócz mnie, Nialla i Marcela nie ma w domu. Pewnie chleją na jakiejś imprezie albo coś w tym stylu. Głowa mnie boli najprawdopodobniej od płaczu... Dobra przecież nie będę do rana siedzieć...
- Niall... - Zaczęłam walić pięścią w drzwi. Weszłam do środka . Było ciemno. Nigdzie nie mogłam dostrzec Nialla.
Drzwi za mną zatrzasnęły się z hukiem. Miałam Deja Vu < deżawi > *.
- Niall! - Mówiłam troszeczkę < bardzo> przestraszona.
Nagle coś, ktoś złapał mnie za rękę i pchnął na łóżko. Wszystko działo się tak szybko... Ktoś wpił się w moje usta bardzo namiętnie. Ktoś, najprawdopodobniej Niall wsunął rękę w moje leginsy, a następnie w majtki i przejechał po mojej łechtaczce. Byłam podniecona jak nigdy. Nie ściągając swoich warg z moich ust , ściągnął moje spodnie,a następnie bluzkę. Pocałunkami przeniósł się na brzuch. Po chwili się oddalił, aby następnie ponownie przyssać się do mojego brzucha. Wszytko tak strasznie mnie podniecało. Przez lekkie światło wpadające przez okno do pokoju dostrzegłam mojego blondaska w samych bokserkach. Całą jego klatkę piersiową ozdabiały tysiące rysunków. Był perfekcyjny. W jego ciemnych teraz oczach widziałam złość i frustrację. Ściągnął moje majtki, i wsunął we mnie palec.
- Niall! - Krzyknęłam. Nie wiem, czy powinniśmy to robić... Przecież jestem na niego cholernie zła! Czego jestem podniecona? Przecież ja go nienawidzę!
- Niall przestań... - Wyszeptałam, czując, że to co robię jest złe.
- Zamknij się. - Wyszeptał i wpił się w moje usta dokładając kolejny palec. Jęczałam między pocałunkami, których nawet nie odwzajemniałam.
Nagle Niall Gwałtownie we mnie wszedł.
- Jesteś moja! - Powiedział ostro i zaczął się szybko poruszać.
- Niall! - Nie wytrzymywałam. Jest zbyt dobry. - Wolniej...
- Nie! Będę cie pieprzył, dopóki nie zostawisz śladów na moich plecach. - Mówił. Po moich policzkach powoli spływały łzy. Bolało. Kurewsko bolało.
- Niall...
-Zamknij się powiedziałem. -
- Niall co się z tobą stało?! - Nic nie odpowiedział, tylko pieprzył mnie z całej siły. Zacisnęłam ręce na prześcieradle modląc się, aby ten koszmar się skończył.
Myślałam chwile jak załagodzić sytuację...
- Kocham cię Niallerku. Jestem twoja i tylko twoja.. - Powiedziałam nagle z płaczem w głosie całując go jak najczulej potrafię.
Niall zaczął zwalniać, a ja wciąż byłam obolała. Czułam się ... taka zraniona... Przez najbliższą mi osobę.
- Przepraszam... Caroline przepraszam! - Powiedział i zawisł nade mną na rękach.
Patrzyłam w jego lazurowe oczy, które średnio widziałam.
- Kocham cię i nie chcę cię stracić... - Mówił muskając moją szyję.. Cała złość prysnęła.
- ale Niall...-
Mam wrażenie, że taki zjebany ten rozdział. Nie trzyma się w ogóle kupy XD
- Niall... - Zaczęłam walić pięścią w drzwi. Weszłam do środka . Było ciemno. Nigdzie nie mogłam dostrzec Nialla.
Drzwi za mną zatrzasnęły się z hukiem. Miałam Deja Vu < deżawi > *.
- Niall! - Mówiłam troszeczkę < bardzo> przestraszona.
Nagle coś, ktoś złapał mnie za rękę i pchnął na łóżko. Wszystko działo się tak szybko... Ktoś wpił się w moje usta bardzo namiętnie. Ktoś, najprawdopodobniej Niall wsunął rękę w moje leginsy, a następnie w majtki i przejechał po mojej łechtaczce. Byłam podniecona jak nigdy. Nie ściągając swoich warg z moich ust , ściągnął moje spodnie,a następnie bluzkę. Pocałunkami przeniósł się na brzuch. Po chwili się oddalił, aby następnie ponownie przyssać się do mojego brzucha. Wszytko tak strasznie mnie podniecało. Przez lekkie światło wpadające przez okno do pokoju dostrzegłam mojego blondaska w samych bokserkach. Całą jego klatkę piersiową ozdabiały tysiące rysunków. Był perfekcyjny. W jego ciemnych teraz oczach widziałam złość i frustrację. Ściągnął moje majtki, i wsunął we mnie palec.
- Niall! - Krzyknęłam. Nie wiem, czy powinniśmy to robić... Przecież jestem na niego cholernie zła! Czego jestem podniecona? Przecież ja go nienawidzę!
- Niall przestań... - Wyszeptałam, czując, że to co robię jest złe.
- Zamknij się. - Wyszeptał i wpił się w moje usta dokładając kolejny palec. Jęczałam między pocałunkami, których nawet nie odwzajemniałam.
Nagle Niall Gwałtownie we mnie wszedł.
- Jesteś moja! - Powiedział ostro i zaczął się szybko poruszać.
- Niall! - Nie wytrzymywałam. Jest zbyt dobry. - Wolniej...
- Nie! Będę cie pieprzył, dopóki nie zostawisz śladów na moich plecach. - Mówił. Po moich policzkach powoli spływały łzy. Bolało. Kurewsko bolało.
- Niall...
-Zamknij się powiedziałem. -
- Niall co się z tobą stało?! - Nic nie odpowiedział, tylko pieprzył mnie z całej siły. Zacisnęłam ręce na prześcieradle modląc się, aby ten koszmar się skończył.
Myślałam chwile jak załagodzić sytuację...
- Kocham cię Niallerku. Jestem twoja i tylko twoja.. - Powiedziałam nagle z płaczem w głosie całując go jak najczulej potrafię.
Niall zaczął zwalniać, a ja wciąż byłam obolała. Czułam się ... taka zraniona... Przez najbliższą mi osobę.
- Przepraszam... Caroline przepraszam! - Powiedział i zawisł nade mną na rękach.
Patrzyłam w jego lazurowe oczy, które średnio widziałam.
- Kocham cię i nie chcę cię stracić... - Mówił muskając moją szyję.. Cała złość prysnęła.
- ale Niall...-
Mam wrażenie, że taki zjebany ten rozdział. Nie trzyma się w ogóle kupy XD
spoko rozdział <3
OdpowiedzUsuń